Blog

Czy sklep z najniższą ceną jest najlepszym wyborem? Jak odróżnić podróbkę od oryginału? Co zrobić jeśli już kupiłeś imitację?

Ciebie też nurtują takie pytania? Czytaj nasz blog, a już nigdy nie dasz się oszukać w sieci. Kupuj nie tylko tanio, ale bezpiecznie. Postaw na jakość i autentyczność. 

Toksyczna bawełna

Kiedy wypowiadamy słowo podróbka zazwyczaj kojarzymy je z naruszeniem prawa własności (kradzieżą) konkretnego znaku towarowego. Podróbka to w potocznym rozumieniu synonim mniej lub bardziej udanej nielegalnej kopii wyrobu opatrzonej konkretnym znakiem towarowym, lub nielegalnej kopii dzieła konkretnego twórcy.
 
Nasza firma, współpracująca z producentami z Dalekiego Wschodu, w tym głównie z Chin na co dzień spotyka się z podrabianiem materiałów do produkcji, podrabianiem technologii procesów produkcyjnych, nieuprawnionym korzystaniem z oznaczeń mających utwierdzić konsumenta o wysokich walorach produktu. Konsumenci w Polsce, czy w Europie nie mają świadomości ogromu skali tego problemu. Ile osób w Polsce zdaje sobie sprawę, że tania chińska odzież oznaczana "100% bawełna" w bardzo wielu przypadkach produkowana jest z bawełny z recyklingu? Co to jest bawełna z recyklingu? Brzmi bardzo ekologicznie, a wygląda tak:
 
Bawełna z recyklingu to po prostu mniejsze lub większe szmaty, odrzuty z produkcji odzieży, zmiatane z podłóg do worów, przewożone do miejsc takich jak na zdjęciach, rozszarpywane prymitywnymi maszynami na pojedyncze włókna, a potem za pomocą wysokiego ciśnienia oraz chemikaliów zamieniane w przędzę „bawełnianą”

Bywa, że odzież wyprodukowana z takiej "bawełny" ma na opakowaniu taki znaczek:

Oczywiście nielegalnie! 

Unia Europejska nie ustaliła jakichkolwiek procedur kontrolnych dla towarów importowanych z Azji. Nikt nie interesuje się takimi drobiazgami jak sprawdzanie chociażby prawa chińskiego producenta do korzystania ze znaku Confidence in Textiles, certyfikatów ISO, czy CE, którymi oznacza on swoje produkty. A przecież oczywistym jest, że nieuprawnione posługiwanie się takimi znakami jest takim samym „podrabianiem” jak nieuprawnione korzystanie ze znanego logo. W obu przypadkach nieświadomy konsument dokonuje zakupu ufając marce, firmie, instytucji. W obu przypadkach to jego zaufanie jest wykorzystywane przez nieuczciwych producentów i dystrybutorów podrabianych towarów.

Mając świadomość sytuacji postanowiliśmy - wbrew ogólnej tendencji - zrezygnować z zakupów produktów wytwarzanych w Chinach, a skupić się na tych produkowanych w Europie, Ameryce Północnej i Południowej. Staramy się uświadamiać naszych klientów, jak również partnerów handlowych o problemie "podróbek" zarówno w zakresie naruszania własności znaków towarowych, jak również oszustw dokonywanych podczas wytwarzania różnych towarów, ze szczególnym uwzględnieniem bielizny, której sprzedażą się zajmujemy.

Oczywiście, można nam zarzucić stronniczość, wyolbrzymianie nieistotnego problemu, dotyczące jakiegoś marginesu produkcji azjatyckiej. Zastanówmy się jednak czy w kraju, w którym producenci nie wahają się „wzbogacać” toksycznymi związkami mleko dla niemowląt, ktokolwiek przejmuje się wpływem niebezpiecznych substancji wykorzystywanych do produkcji „bawełnianej” odzieży na zdrowie jej użytkowników? 
 
 
autor: Leszek Ślazyk
Textile House Polska Sp. z o.o

napisz do nas